Z lat młodzieńczych wyrosłem już dawno temu, mimo tego doskonale rozumiem dzisiejsze pokolenie nastolatków, którzy pragną mieć swoich własnych niezależnych idoli. Nastoletnie dziewczyny potrzebują słodkich, przystojnych, namiętnych i potrafiących kraść serca nastolatków, którzy będą śpiewać o miłości i kłopotach wieku dojrzewania. Proste prawda? Teoretycznie tak, ale w praktyce trzeba się nieźle nagimnastykować aby osiągnąć wymagany poziom. 5 Second of Summer się to udało.
W stosunku do Jonas Brothers 5SOS grają o dużo bardziej rockową odmianę popu. Bardzo dużo w nim rifów, gitarowych wstawek, twestów, jednym słowem chłopaki mimo młodego wieku genialnie radzą sobie z gitarami. Podobnie zresztą jak i perkusista, który nie boi się mocniej powariować przy bębnach. Muzycznie zespół prezentuje się naprawdę wyśmienicie. Byłem miło zaskoczony gdy po odpaleniu pierwszej z brzegu piosenki zostałem dosłownie zalany dobrze zgraną i różnorodną melodią gitar, które w połączeniu z perkusją co chwilę mnie zaskakiwały. Kolejny plus należy się wokaliście, który swoim słodkim głosem jest w stanie rozkochać każdą nastolatkę.
Uogólniając, 5SOS to wg. mnie najlepszy zespół ostatnich lat, który swoim contentem skierowany jest do nastolatków. Swoimi kawałkami, oraz stylem bycia nie uczy młodzieży żadnych złych nawyków, a dodatkowo potrafi zagrać bardzo ciekawe i różnorodne utwory. Mam nadzieję, że zespół w bardzo krótkim czasie rozrośnie się, a wtedy bardzo możliwe, że przebije swoją popularnością nawet One Direction.
Przejdźmy do ocen cząstkowych:
TEKST: 7/10
MUZYKA: 8+/10
WOKAL: 8/10
INNOWACYJNOŚĆ: 8/10
Moja osobista, subiektywna ocena to:
8/10
