sobota, 30 sierpnia 2014

5 Second of Summer: 5 Second of Summer - Recenzja

Pod koniec zeszłego roku świat nastolatek obiegła traumatyczna wiadomość. Jonas Brothers kończy karierę. Narodziło się pytanie co zrobi teraz kilkumilionowa amerykańska część nastolatków? Odpowiedź przyszła szybciej niż myślałem. 5 Second of Summer bo tak właśnie nazywa się nowy złożony z czterech chłopaków, którzy swoją działalność zaczynali od Youtube, lecz prawdziwą sławę przyniosło im dopiero supportowanie zespołu One Direction, podczas ich ostatniej trasy koncertowej. Wtargnęli na scenę muzyczną niczym burza i wywołali wielkie poruszenie wśród młodzieży. Ale czy na pewno jest to uzasadnione poruszenie, czy tylko mijający moda?

Z lat młodzieńczych wyrosłem już dawno temu, mimo tego doskonale rozumiem dzisiejsze pokolenie nastolatków, którzy pragną mieć swoich własnych niezależnych idoli. Nastoletnie dziewczyny potrzebują słodkich, przystojnych, namiętnych i potrafiących kraść serca nastolatków, którzy będą śpiewać o miłości i kłopotach wieku dojrzewania. Proste prawda? Teoretycznie tak, ale w praktyce trzeba się nieźle nagimnastykować aby osiągnąć wymagany poziom. 5 Second of Summer się to udało.
      W stosunku do Jonas Brothers 5SOS grają o dużo bardziej rockową odmianę popu. Bardzo dużo w nim rifów, gitarowych wstawek, twestów, jednym słowem chłopaki mimo młodego wieku genialnie radzą sobie z gitarami. Podobnie zresztą jak i perkusista, który nie boi się mocniej powariować przy bębnach. Muzycznie zespół prezentuje się naprawdę wyśmienicie. Byłem miło zaskoczony gdy po odpaleniu pierwszej z brzegu piosenki zostałem dosłownie zalany dobrze zgraną i różnorodną melodią gitar, które w połączeniu z perkusją co chwilę mnie zaskakiwały. Kolejny plus należy się wokaliście, który swoim słodkim głosem jest w stanie rozkochać każdą nastolatkę.
     Śpiew nie sprawia mu żadnych problemów i dzięki temu mknie po dźwiękach niczym .......... po torze. Wokalista ma wyczuwalną pewność w głosie i przez to jest w stanie w prosty i łatwy w odbiorze sposób przekazywać odbiorcy swe uczucia. Nieco gorzej jest z tekstami utworów. Jak przystało na wiek członków zespołu, tematyka cały czas krąży wokół młodzieńczej  miłości i niestety najczęściej są to dość oklepane pomysły, które znamy z tysięcy innych utworów. Nie mniej jednak zdarzają się takie perełki jak " Amnesia", "Good Girl", czy też "She Looks So Perfect", które wybijają się ponad przeciętną ukazując pomysłowość twórcy.
     Uogólniając, 5SOS to wg. mnie najlepszy zespół ostatnich lat, który swoim contentem skierowany jest do nastolatków. Swoimi kawałkami, oraz stylem bycia nie uczy młodzieży żadnych złych nawyków, a dodatkowo potrafi zagrać bardzo ciekawe i różnorodne utwory. Mam nadzieję, że zespół w bardzo krótkim czasie rozrośnie się, a wtedy bardzo możliwe, że przebije swoją popularnością nawet One Direction.


Przejdźmy do ocen cząstkowych:
TEKST: 7/10
MUZYKA: 8+/10
WOKAL: 8/10
INNOWACYJNOŚĆ: 8/10


Moja osobista, subiektywna ocena to:
8/10