czwartek, 28 sierpnia 2014

Denon AH-D600 - Recenzja audiofilskich słuchawek za ponad 1000 zł.

Cztery miesiące użytkowania Denonów D600 umocniły mnie w przekonaniu iż był to zakup mojego życia. Długo trwało za czym przemogłem się i postanowiłem napisać tę recenzję. Praca, szkoła i inne obowiązki sprawiły, że nie miałem czasu ani zbytnio chęci by o tym napisać. No bo jak by nie patrzeć co może wiedzieć o prawdziwej audiofilskiej jakości młody młokos, który dotychczas bawił się tanimi zabawkami. A jednak. Na przekór światu siedzę przed ekranem laptopa i sklejam zdanie po zdaniu.
Tym razem dość nie typowo zaczniemy od opisu kwestii najważniejszej, a więc dźwięku, a to dlatego iż dokładny opis wszystkich elementów słuchawek oraz kilka słów o wygodzie ich noszenia wraz z licznymi zdięciami zawarłem w tym poście. A więc zaczynajmy: Do testów wykorzystałem pliki w wysokiej jakości tzw " HDFlac", a także typowe kawałki w bezstratne jakości, pochodzące z oryginalnych płyt CD.



Ogólnie
      To co rzuca się od razu w oczy to słodka bezpośredniość. Jest to cecha wyróżniające te słuchawki od innych. Mamy wrażenie jak gdyby wokalista stał tuż przed nami i śpiewał tylko i wyłącznie dla Nas samych. Jest on na tyle blisko, że niemal wyczuwamy jego oddech na twarzy. Wokal jest czysty, spójny, słodki, i co najważniejsze mimo tak dużej bliskości nie przeszkadza on ani nie zniekształca instrumentów grających za plecami śpiewacza. Kolejna rzecz to bass. Wyraźnie dominuje on nad reszta pasma, nie mniej jednak audiofile nie muszą się niczym martwić, gdyż jego jakość jest wręcz niesamowita jak na tę półkę cenową.
     Potrafi on zejść naprawdę nisko, jest punktowy, mięsisty i podobnie jak wokal ani trochę nie przysłania sobą innych pasm. W dolnych rejestrach można zakochać się bezpowrotnie. Mają w sobie tą nutkę goryczy i niepowtarzalny urok, który odkrywa przed nami nieznane dotychczas rejony słuchanych przez Nas utworów. Średnica jest za to dynamiczna, elastyczna, nigdy nie zdarzyło mi się aby zgubiła choć na moment rytm odtwarzanej piosenki. W szybszych rockowych nutach gitary nie zlewają się ze sobą, a podczas słuchania elektroniki, każdy nawet najmniejszy i najlichszy bit jest odseparowany i słyszalny. Pomaga w tym ogromna jak na zamkniętą konstrukcję przestrzenność, która dosłownie zwala z nóg. Pod tym względem słuchawki te w cenie do tysiąca złotych są całkowicie bezkonkurencyjne ( no może nie licząc AKG K550, ale one są już całkiem poza ligą ). Dobra separacja i solidna ilość powietrza pomiędzy instrumentami oddzielają poszczególne instrumenty od siebie, dzięki temu bez najmniejszego problemu jesteśmy w stanie usłyszeć dokładnie każdy pojedynczy instrument.
     Ogromną przyjemność sprawiało mi wsłuchiwanie się w nagrania muzyki klasycznej i wyszukiwanie w niej jak największej liczby szczegółów. To właśnie rozdzielczość sprawia że po założeniu słuchawek na głowę mamy uczucie obcowania z wręcz audiofilską jakością dźwięku. Kolejna sprawa to górne rejestry które są krótkie, szybkie, wystarczająco lekkie, a zarazem dynamiczne. Są bardzo żywe, a jednocześnie jak przystało na tego typu słuchawki łagodzą nierówności w tym paśmie i pozbawiają go sybilizacji. Ilość górnych rejestrów jest podobnie jak w przypadku średnicy dość zrównoważona. Nie mniej jednak brakowało mi w niej troszeczkę większej czułości i powietrza. To nie są słuchawki przeznaczone do stosowania w drogich studiach nagraniowych, gdzie liczy się surowa analityczność i idealna równowaga pomiędzy poszczególnymi pasmami. D600 mają sprawiać przyjemność w domowym zaciszu i z tego wywiązują się wyśmienicie.
D600 + FiiO X3
     Podczas odtwarzania w trybie playera na najnowszym sofcie, czułem jednak zbyt dużą ilość ciepła w całym spektrum i jednocześnie lekkie przyciemnienie w górnym paśmie. O dużo lepiej było gdy podłączyłem X3 do komputera w trybie USB-DAC. Przyciemnienie znikło, a dźwięk stał się jaśniejszy i całkowicie wystarczający do typowego użytkowania.
D600 + iBasso DX50
     To połączenie okazało się strzałem w dziesiątkę. Świetna separacja, czysty wokal, jasna góra, zmniejszona ilość dolnych rejestrów. Jedyne czego brakowało mi w stosunku do X3 to moc. DX50 niestety nie posiada tak dobrej dynamiki jak FiiO, na szczęście zawsze można podczepić do niego dobry wzmacniacz i całość może okazać się strzałem w dziesiątkę.
     Podsumowanie: W recenzji tej aż grubo od "och-ów" i "ach-ów" w dużej mierze spowodowane jest to tym iż nigdy wcześniej nie posiadałem przez tak długi czas tak dobrego sprzętu. Nie mniej jednak biorąc pod uwagę całą moją wiedzę na temat dostępnych obecnie słuchawek w cenie do tysiąca złotych, to wybór Denonów AH-D600 wydaje mi się najodpowiedniejszym sposobem na wydanie ciężko zarobionej kasy.
Wyposażenie: 10/10
Jakość wykonania: 10/10
Dźwięk: 9+/10
Jakość/Cena: 10/10

Ocena: 10/10