>>>"Przesłuchaj za Darmo"<<<
Pod koniec wakacji wspomniałem że ta jesień należeć będzie do trzech kobiet: Miley Cyrus, Katy Perry, oraz do Lady Gagi. Dwie pierwsze wydały już swoje tegoroczne plyty, natomiast ostatnia z nich pokazała swój najnowszy krążek zaledwie kilka dni temu i to właśnie o niej dziś chciałbym poopowiadać troszkę. Do Lady Gagi ( właściwie: Stefani Joanne Angelina Germanotta ) w odróznieniu od inych piosenkarek czuje w pewnym sensie szacunek i respekt. A to dlatego że oprócz typowiej wokalistki widzę w niej także artystę i twórcę sztuki. Dzieje się tak za sprawą jej nietuzinkowego ubioru, oraz teledysków które często przypominają prawdziwe dzieło sztuki. Podobnie podchodzi ona to samego tematu utworów, w których czuć smak prawdziwego muzycznego kunsztu. No dobrze, ale jak ma się do tego nowy album?
Już od pierwszych chwil słychać że nadal mamy do czynienia z tą samą jakże dobrze nam znaną Stefani. A więc usłyszymy tu porządny pop z dużą ilością elektro, oraz gęsto usianymi elementami dupstepu. Co z koleji bardzo mocno przypomina poprzedni krążek "Born This Way". Wg mnie to bardzo dobrze, że Gaga nie zmienia narazie obranego przez siebie podgatunku popu, dzięki temu łatwiej jest porównać jej dzisiejszą twórczość do poprzednich hitów. Artpop jest zbiorem kompozycji z szeroko pojętego gatunku muzyki elektronicznej. Znajdziemy tu chociażby mocny bas, który wraz z charakterystycznymi dla trancu i house'a fragmentami intrumentalnymi tworzy naprawdę zacne kawałki.
Takie utwory jak Alejandro, Born this Way, czy Dance in Dark, znakomicie przetrwały próbę czasu i jestem pewien, że podobnie będzie z niektórymi utworami z najnowszej płyty. Sam zaliczyłbym do nich takie kawałki jak świetne skomponowane "Do What U Want", kosmiczny, melodyjny i przywodzące na myśl niektóre hity z lat 90' "Venus", znany już wszystkim "Applause", oraz poprostu genialny " Donatela". Do grupki tej zaliczyłbym także imprezowe "Gypsy" które co prawda nie dokońca przypadło mi do gustu, lecz jestem pewien, że przy odpowiedniej reklamie zpewnością stanie się kolejnym hitem. Na krążku znajdziemy 15 kawałków, oraz dodatkowe trzy mixy promującego płytę singla Applause. Co do mixów to stają one na odpowiednio wysokim poziomie aby zaspokoić typowego odbiorcę i z pewnością są warte przesłuchania.
Kwestia jednak w tym, że po ich odsłuchaniu wątpię aby ktokolwiek zapamiętał je na dłużej. Jak zauważyliście narazie omówiłem zaledwie jedną trzecią zawartości płyty, natomiast co z resztą? Niestety całą reszta, a więc aż dziesięć pozycji to kawałki które niczym pozytywnym mnie nie zaskoczyły, kilka utworów co prawda ma odpowiednio ciekawy rytm, inne natomiast kontrowersyjny tekst, ale aby zaliczyć któryś z nich do grona wybitnych kawałków to jednak muszą wybijać się z pośród milionów innych pozycji czymś wyjątkowym i niebanalnym. Najgorzej wg mnie wypada "Jawels N' Druga" oraz głupiutki "Fashion!".
Dlatego też album " ArtPop" uważam za pozycje bardzo nierówną, w której kilka pereł przysypanych jest bezwartościowymi drobiazgami.
Przejdźmy do ocen cząstkowych:
TEKST: 6/10
MUZYKA: 7/10
WOKAL: 6/10
INNOWACYJNOŚĆ: 7+/10
Moja osobista, subiektywna ocena to:
(lekko naciagane)
(lekko naciagane)
7/10


